IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Hanover Square - Vogue House

Go down 
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Hanover Square - Vogue House    Sob Gru 15, 2012 4:09 pm

Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Hanover Square - Vogue House    Sob Gru 15, 2012 4:37 pm

Hanover Square każdego dnia, o praktycznie każdej porze był wypełniony ludźmi zmierzającymi do siedziby czasopisma "Vogue". Biznesmeni, projketanci, dziennikarze, producenci... - wszyscy ze strannanie dobranym strojem, który był wizytówką firmy. Wśród tłumu do budynku, drobynmi kroczkami biegła wysoka kobieta, która wciąż uważała, aby przypadkiem nie potknąć się na tak wysokich szpilkach. W końcu złapała windę i wsiadła do niej biorąc głęboki wdech. Odwróciła się w kierunku lustra i ostatni raz poprawiła prawie idealnie ułożone włosy. Po kilkunastu sekundach drzwi rozsunęły się, a piękność ruszyła pewnie przed siebie witając się ze swoimi znajomymi z pracy. W pewnym momencie zwolniła widząc obcą twarz wśród tłumu ludzi, którzy nawet jej nie zauważyli... tak, to była kobieta, ktoś zupełnie nowy. Mia wpatrywała się w nią, aż do momentu, gdy ich oczy spotkały się - ruda odwróciła głowę i ponownie skierowała się w stronę swojego biurka.
-Kto to...?-mruknęła do siebie ściągając z siebie płaszcz, który powiesiła na haku tuż przy drzwiach. "Obca" nie przypominała wyglądem kogoś z branży modowej, czy dziennikarskiej, więc tym bardziej zastanawiająca stała się jej obecność w takim miejscu. Do jej gabinetu wszedł młody, przystojny mężczyzna z plikiem papierów, które po chwili położył na stolę. Kornevv nawet nie spojrzała na niego i mruknęła coś pod nosem wciąż wypatrując dziwnej kobiety:
-Hej, Josh... gdzie nasza szefowa?
-Będzie dopiero po południu, jest na jakimś spotkaniu... - odpowiedział i szybko ulotnił się z dorgi asystentki "Czystego Zła".
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Hanover Square - Vogue House    Sob Gru 15, 2012 5:07 pm

Leslie przyszła do korporacji kilka godzin temu. Musiała mniej więcej zobaczyć gdzie są wszystkie wyjścia lub miejsca gdzie może się ukryć. Specjalnie ubrana w czarny garnitur nie przyciągała zbytnio uwagi. Jedyne co rzucało się w oczy to jej krwisto czerwony, mokry płaszcz, w którym ciągle chodziła, dzięki któremu mogła zawsze powiedzieć, że dopiero co weszła i się po porostu zgubiła. W końcu na jednym z pięter zauważyła, że obserwuje ją naprawdę atrakcyjna, rudowłosa dziewczyna. To nie był czas na takie rzeczy, lecz mimo wszystko Roberton zauważyła, że zdecydowanie ma na czym zawiesić oko u nieznajomej. Gdy tylko ich spojrzenia się spotkały od razu odwróciła głowę. Wolała by ta nie patrzyła na nią, a co dopiero w jej oczy. Wszystko miała jak najdokładniej zaplanowane i miała nadzieje, że wszystko wypali po jej myśli. Co prawda jej "cel" miał zjawić się w firmie dopiero po południu, lecz szatynce zupełnie to nie przeszkadzało. W ręku miała czarna, skórzaną teczkę. Była umówiona z ofiarą jako nowy pracownik, więc torba nie wzbudzała żadnych podejrzeń.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Hanover Square - Vogue House    Sob Gru 15, 2012 9:53 pm

Odprowadziła wzrokiem młodego blondyna i przewróciła oczami wzdychając cichutko pod nosem. Usiadła w swoim wygodnym fotelu rzucając okiem na dokumenty czekające na sprawdzenie i oddanie do Mirandy - postrachu wszystkich pracujących. Jednak , gdy Pani Priestly miała spotkanie lub po prostu przychodziła do Vogue House nieco później (co bez powodu zdarzało się niezywkle rzadko) w firmie panował spokój i rozluźnienie. Mia odłożyła kartki i zaczęła wystukiwać jakiś rytm na blacie swojego biurka wciąż zastanawiając się nad intrygującą kobietą. "Może się zgubiła... albo coś planuje! Mirana wróci późno, a ktoś musi się nią zainteresować. Teraz ja tu od tego jestem!"- ostatnią myśl praktycznie wykrzyczała w swojej głowie i gwałtownie wstała. Przechodzące dziennikarki spojrzały na nią pytająco, a tak jakby nigdy nic chrząknęła cicho i poczęła zbliżać się do tajemniczej "obcej". Po paru sekundach dotarła na tyle blisko, aby móc położyć rękę na jej ramieniu i poczekać, aż się odwróci.
-Kogoś szukasz? - ruda założyła ręce i spojrzała na nią swoim klasycznym, obojętnym wzrokiem czekając na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Hanover Square - Vogue House    Sob Gru 15, 2012 10:08 pm

W końcu z braku zajęć stanęła pod jednej z plansz, czytając co na niej jest. Jakieś zawiadomienia, liczny, imiona. Kompletnie nie rozumiejąc o co chodzi westchnęła ciężko, starając się wytrzymać jeszcze tą godzinę lub dnie. Gdy tylko poczuła dotyk na swoim ramieniu od razu się odwróciła jakby przestraszona. Była naprawdę dobrą aktorką. Uśmiechnęła się do nieznajomej nieco zakłopotana, rozglądając się nieco w około. Nie starała się zbytnio by ją przekonać, ponieważ dopiero wtedy wyglądało to sztucznie.
-J-Ja jestem umówiona z Panią Priestly - powiedziała zakłopotana, nieco się jąkając - Nie wiedziałam, że ma spotkanie, nie uprzedziła mnie niestety. Myślałam, że mogę trochę pochodzić i poobserwować jak wygląda praca w takiej dużej firmie. Mam nadzieje, że nie przeszkodziłam. J-Juz znikam.
Złapała w dwie dłonie rączkę od swojej teczki, patrząc na nieznajomą spokojnie. Jednak ukradkiem obserwowała ją naprawdę dokładnie, ostrożnie. Nie podobało jej się, że musi to załatwiać w takim miejscu i to jeszcze przy tylu ludziach. Sama tak naprawdę do końca nie wiedziała jak to chce rozegrać, a każdy błąd z jej strony nie będzie...ciekawy.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Hanover Square - Vogue House    Sob Gru 15, 2012 10:29 pm

Mia zmarszczyła czoło bacznie przysłuchując się wytłumaczniom kobiety.
-To bardzo dziwne... - mruknęła próbując wywęszyć jakiś podstęp, zmierzyła brunetkę od stóp do głów i potrząsnęła włosami odgarniając grzywkę z czoła.
-Jestem asystentką Pani Priestly, nazywam się Mia Kornevv i to ze mną musiałabyś rozmawiać, żeby umówić się na takie spotkanie. - powiedziała pewnie i zbliżyła się do niej tak, aby tylko ona usłyszała słowa rudej.
-Jeśli jesteś dziennikarką, która węszy, to radzę Ci odejść albo wezwę ochronę, która chętnie pokaże wyjście.... niekoniecznie główne. - warknęła i oddaliła się nieco uśmiechając się niepozornie. Mia kochała swoją pracę i robiła absolutnie wszystko, aby każdy, pojedynczy szczegół był dopracowany co do najmniejszej cząstki danego przedsięwzięcia. Ład i porządek tworzyły perfekcję, którą Miranda uwielbiała, bałagan nie wchodził w grę, nie w takiej firmie i na pewno nie z taką, światową marką jaką był Vogue. Mnóstwo dziennikarzy innych pism próbowało swoich sił , aby podkraść pomysły konkurencji, albo wykorzystać je w zupełnie inny sposób, dlatego Kornevv nie mogła sobie pozowlić na tak duży błąd, jakim było pominięcie takowej, złej duszczki.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Hanover Square - Vogue House    Nie Gru 16, 2012 8:53 pm

Leslie syknęła coś cicho przez zęby. Czyli będzie nieco trudniej niż myślała. Odwróciła się z gracją na pięcie, po czym skierowała się w stronę windy, by zjechać na parter. Jeśli nie tak to załatwi to inaczej, a jeśli znowu zobaczy ten rudy łeb, który jej przeszkodzi to przysięga Bogu, że ją dorwie, naprawdę. Mimo wszystko w swojej drodze odwróciła się raz jeszcze by spojrzeć na kobietę. Niezwykle atrakcyjna, nadal to powtarzała w głowie. Nie minęło kilka minut gdy szatynka znów znalazła się na zewnątrz. Czyli jednak musiała załatwić to inaczej. Co prawda mogłaby wysadzić cały budynek, lecz byłoby to zbyt ryzykowne i głośne - media mogłyby się tym zbytnio zainteresować. Zostało jej albo strzelenie do swojego celu z innego budynku albo zadzwonienie do matki, czego robić nie chciała. Westchnęła naprawdę ciężko, starając się opanować emocje, które nią targały. Niechętnie przeszła na drugą stronę ulicy, przyglądając się uważnie każdemu oknu oraz konstrukcji budowli.
-Czy zawsze musi być pod górkę..
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Hanover Square - Vogue House    

Powrót do góry Go down
 
Hanover Square - Vogue House
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
The game is on! :: Offtopic :: Kosz-
Skocz do: