IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pub na parterze

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub na parterze    Sro Paź 03, 2012 2:17 pm

Wszedł do pubu, rozglądając się z zainteresowaniem po otoczeniu. Ludzie, stoliki, ludzie, bar... Cóż, lokal jak lokal. Ale zdecydowanie widywał gorsze, ten był całkiem dobry.
Podszedł do sąsiedniej ściany i usiadł przy blacie, a gdy kelner do niego podszedł,. uśmiechnął się lekko w jego stronę.
- Poproszę curry. - złożył zamówienie, jednocześnie zsuwając z ramienia plecak i układając go sobie pod stopami. Czekając na dostarczenie zamówienia, znów zaczął się rozglądać po lokalu, przyglądając się innym ludziom, przy niektórych zatrzymując się na dłuższą chwilę spojrzeniem i lekko marszcząc brwi, gdy wyczuwał coś niezbyt miłego.
Powrót do góry Go down
Molly Hooper

avatar

Join date : 23/09/2012
Liczba postów : 26


PisanieTemat: Re: Pub na parterze    Sro Paź 03, 2012 2:25 pm

Powoli przecięła i tym samym skróciła sobie odległość jaka dzieliła ją od baru.
Miejsce było... z charakterem. Gdyby była za granicą i odwiedziła przy okazji talkie miejsce jak to, pomyślała by, że miejsce stworzono na podstawie koncepcji związanej z Londynem właśnie. Miejsce wydawało jej się przyjemne, ba nawet w jakiejś niewielkiej części przytulne. Miejsce z takim wystrojem było by jej idealną kawiarnią. A może...
Wybrała miejsce na tyle staranie by nie przekraczać czyjeś 'strefy intymnej' a raczej swojej. Uśmiechnęła się do kelnera, gdy ten podszedł do niej z standardowym pytaniem 'co podać?'.
Mało pijała alkoholu, jak już, okazjonalnie: święta, urodziny i inne uroczystości. Jej uśmiech się jedynie poszerzył i poprosiła o wodę dziękując.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub na parterze    Sro Paź 03, 2012 6:25 pm

Wybacz, że dopiero teraz, ostatnimi czasy internet lubi znikać

Po kilkunastu minutach odebrał od mężczyzny swe zamówienie. Znów posłał mu jeden ze swych uroczych uśmiechów i zabrał się za posiłek, dopiero teraz uświadamiając sobie, że był głodniejszy, niż z początku mu się zdawało. Takim sposobem wciągnął posiłek w czasie krótszym, niż na niego oczekiwał. Zaspokoiwszy głód, poprosił jeszcze o szklankę wody do popicia. Po otrzymaniu jej znów zaczął rozglądać się po barze, nie mając ciekawszego zajęcia, co jakiś czas nieco opróżniając zawartość trzymanego w dłoni szkła. Jak wcześniej, co rusz zatrzymywał na kimś wzrok, odczytując jego ogólne intencje.
Powrót do góry Go down
Molly Hooper

avatar

Join date : 23/09/2012
Liczba postów : 26


PisanieTemat: Re: Pub na parterze    Pią Paź 05, 2012 6:17 pm

To ja powinnam prosić o wybaczenie ^ ^'

Moll przychyliła szklankę z wodą obracając spojrzenie na znajdujących się w tym pubie ludzi. Była przyzwyczajona do zwykłości, do przeciętności jaka - przynajmniej z pozoru - emanowała od tłumu. I czuła z tego powodu tęsknotę. Jak mówią, czego oczy nie widzą, temu sercu nie żal, a jej oczy widziały kogoś nieprzeciętnego, wyróżniającego się z tłumu nie koniecznie tylko pod względem wyglądu. Ba, on się wyróżniał nie tylko fizycznością, ale charakterem, sposobem bycia i inteligencją przede wszystkim.
Uśmiechnęła się kącikiem ust na miłą myśl i na chwilę oprzytomniała. Zamrugała parę razy i odlepiwszy wzrok od ludzi odłożyła szklankę na blacie.
Po wypiciu wody, zapłaciła i wyszła.

To ja uciekam na event
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub na parterze    Pon Paź 08, 2012 4:37 pm

Wszedł do lokalu niespiesznym krokiem. Miejsce nie było złe, toteż mógł je ponownie odwiedzić.
Gdy usiadł na dość wygodnym, wysokim krześle przy barze, okręcił się na nim dokoła i rozejrzał po pubie.
Ludzie. Ludzie, różni ludzie. Rozmawiają, piją, jedzą. Mało interesujący ludzie robią mało interesujące rzeczy z nieświadomością tego, że i oni, i ich wykonywane przez nich czynności, są nieinteresujące i głupie. Jak wszystko na świecie.
Młodzież powiedziała by coś w stylu: "żal", albo "bez sens". Czasem ich słownik nie okazywał się taki nieprzydatny, bo całkiem trafnie określał niektóre sytuacje.
Obrócił się z powrotem do baru, wyjął z wewnętrznej kieszeni marynarki pomarańczowe opakowanie, wyjął z niego dwie kapsułki i łyknął.
Powrót do góry Go down
Anthea
The PA
avatar

Join date : 24/09/2012
Liczba postów : 109

Skąd : York, England

Humor : Neutralny

PisanieTemat: Re: Pub na parterze    Wto Paź 09, 2012 4:02 pm

Nie, nie miała kompletnie pojęcia co tutaj robi. Chyba niezwykła chęć odreagowania wszelkich, ostatnich wydarzeń zaprowadziła ją do pubu, gdzie zwykle alkohol lał się strumieniami, a przepici mężczyźni uwieszali się na ramionach kobiet siedzących spokojnie przy barze. Chyba dzisiejszego dnia miała to zupełnie gdzieś. Wkroczyła do pubu, rozpinając płaszcz i roztrzepując palcami włosy okryte lekką mgiełką z wody. Podeszła do baru i wspięła się na wysokie krzesło. Od razu podszedł do Niej barman, urzeczony nie wiadomo czym i zapytał czego chce. Bez zastanowienia poprosiła o mojito i odprowadziła karcącym wzrokiem barmana, który ciągle głupawo się uśmiechał. Westchnęła cicho, złączyła palce dłoni i przyłożyła je do ust, nieco się zmieszawszy. Nie lubiła takich miejsc, a już na pewno nie lubiła się mieszać w jedno nocne znajomości z pseudo szczęśliwymi ludźmi. Kątem oka spojrzała na mężczyznę, który siedział obok niej i łykał z wielkim uwielbieniem jakieś tabletki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub na parterze    Wto Paź 09, 2012 6:18 pm

Zamówił whisky. Otrzymawszy je, posłał w podzięce kelnerowi, który patrzył na niego z nieukrywanym wstrętem, miły uśmiech, prawie normalnie miły. Na twarzy kelnera pojawił się grymas, coś bąknął pod nosem i odszedł.
Czuł, że ktoś na niego patrzy. Odwrócił się. Kobieta. W stosunku do niej kelner jakoś był o wiele milszy. Czyżby nie zachwyciła go uroda i niewymownie cudowny sposób bycia lekarza? Gdy spotkali się wzrokiem, pomachał jej otwartą dłonią z miłym, lekko głupawym uśmieszkiem, i na powrót zwrócił się ku szklance.
Ludzie uśmiechają się do innych, nawet tych, których nienawidzą. Głupcy - stwierdził.
Obracał chwilę szkło w dłoniach, przyglądając się jego zawartości, a później upił kolejny spory łyk.
Powrót do góry Go down
Anthea
The PA
avatar

Join date : 24/09/2012
Liczba postów : 109

Skąd : York, England

Humor : Neutralny

PisanieTemat: Re: Pub na parterze    Wto Paź 09, 2012 7:08 pm

Zmarszczyła lekko brwi, widząc jak ten jej macha z dość osobliwą miną. Parsknęła cichym śmiechem, kręcąc lekko głową. Pomimo całego swojego brytyjskiego chłodu, stać ją było na rozbawienie. Kelner zawirował przed nią, rozpraszając ją z lekka, stawiając na blacie szklankę z mojito.
- Dziękuję... - Stwierdziła dobitnie i ponaglająco, aby mężczyzna odszedł i nie zawracał jej głowy. Chwyciła słomkę miedzy palce i pociągnęła niewielki łyk drinka, stwierdzając że płyn jest nader łagodny. Przez moment oddawała się rozmyślaniom, ale po pewnym czasie wyprostowała się, zdjęła z siebie płaszcz i położyła go na wolnym siedzisku obok Niej. Nie wiele myśląc zwróciła się ciałem w stronę mężczyzny, który powitał ją w osobliwy sposób i rzuciła:
- Ciekawy sposób poznawania kobiet, nie powiem... - Stwierdziła, uśmiechnąwszy się półgębkiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub na parterze    Wto Paź 09, 2012 10:16 pm

Wchodząc rozejrzał się powoli, wyglądało na to że to dość ciekawe miejsce. Skierował się prosto do baru i usiadł przy ladzie na jednym z wysokich stołków. Miejsce dalej siedziała kobieta rozmawiając z jakimś mężczyzną, a poza tym w najbliższym otoczeniu znajdował się tylko barman. Skinął na niego i zamówił szkocką z lodem. Kiedy tylko otrzymał trunek pociągnął ze szklanki spory łyk. Okręcił się na krześle tak że mógł się swobodnie oprzeć o blat i jeszcze raz rozejrzał się po lokalu. Ciekawe. Było całkiem sporo ludzi jak na byle pub. Rozmyślając i oglądając klientów spokojnie popijał drinka. Nie wsłuchiwał się w rozmowę pary obok, nie miał w zwyczaju ingerować w prywatność innych.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub na parterze    Sro Paź 10, 2012 4:32 pm

Obracał szklankę po blacie, przesuwał ją, podnosił i odstawiał.
Zerknął na płaszcz, który właśnie zdjęła kobieta obok. Markowy. Musiał nieźle kosztować. Greg znał już takie markowe paniusie, jednak ta na razie nie pokazała swojego "intelektu", typowego dla stanu majątkowego.
- Jest dość popularny, więc pewnie i skuteczny - stwierdził, jak by nie zdziwiony tym, że jakaś obca kobieta się do niego odzywa. Normalnie raczej nie zareagowałby tak... uprzejmie, ale dziś był w wyjątkowo "normalnym" nastroju. - Choć znając ludzką logikę... -dodał, ale nie skończył. Zadumał się na chwilę.
- Widać skuteczny - skwitował.
Przyjrzał się nieco uważniej kobiecie. Ile mogła mieć lat? Koło trzydziestki. Pewnie nie narzekała na ubóstwo. Raczej nie oczarował jej kelner, który widać nie miał jej nic do zarzucenia. Czemu więc odezwała się do niego?
Czyżby stał się choć trochę n o r m a l n y? Uśmiechnął się smutno. Gdyby Wilson żył, zadzwoniłby do niego z nowiną, że jednak nie jest cyborgiem. Wrócił spojrzeniem na twarz rozmówczyni.
Powrót do góry Go down
Anthea
The PA
avatar

Join date : 24/09/2012
Liczba postów : 109

Skąd : York, England

Humor : Neutralny

PisanieTemat: Re: Pub na parterze    Sro Paź 10, 2012 4:58 pm

Uniosła lekko brwi ku górze, obróciwszy głowę na moment, by zaczerpnąć kolejny łyk napoju, po czym oblizała wargi i uśmiechnęła się lekko, raczej nie dla rozluźnienia atmosfery, od tak... bo akurat przyszło jej to na myśl.
- Nie wyglądasz na znawcę ludzkiej logiki - Stwierdziła - Zwłaszcza, że człowiekiem jako takim nie jesteś zainteresowany.
Zmarszczyła na moment brwi i chrząknęła cicho pod nosem.
- To nie było gestem wolnej woli, a po prostu przymusu - Stwierdziła takim tonem, jakby rzeczywiście odkryła Amerykę - I o to w tym chodzi.
Zamilkła na moment i pokręciła lekko głową w rozbawieniu. Chociaż jeden nie zaczynał od głupawego zagadywania, nachalności i nadskakiwania. Facet miał plus. Zdawało jej się, że wyszła na wariatkę toteż obróciła się na powrót w kierunku baru już nie zawracając mu głowy. Zamieszała drinka rurką i skierowała swe spojrzenie w drugi bok, spojrzawszy całkowicie przypadkowo na drugiego mężczyznę. Obróciła się plecami do baru i rozejrzała się po sali, spostrzegłszy że większość z gości lokalu to mężczyźni. Spojrzała na zegarek, który zwisał na jej chudym nadgarstku swobodnie. Dość młoda pora. - pomyślała i wyciągnęła z kieszeni płaszcza telefon. Skrzynka odbiorcza była pusta. No cóż... Mogła się w takim układzie cieszyć tym wieczorem w towarzystwie swojego ulubionego mojito.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub na parterze    Sro Paź 10, 2012 5:02 pm

Kimże by była, gdyby nie podjechała do pubu na swoim ukochanym motorze. Zaparkowała, zgasiła silnik, uśmiechnęła się na widok swojego cudownego i jedynego dziecka. Odwróciła się na pięcie i wbiła wzrok w pub. Skrzywiła się trochę. Nie to coś o czym marzyła, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Spaliła jeszcze fajkę przed drzwiami co tylko i wyłącznie było pretekstem do podziwiania świeżo umytego motoru.
-A niech no tylko, który zarysuje.-mruknęła pod nosem.
Zdeptała peta i weszła do baru. Omiotła wszystko znudzonym spojrzeniem, zagarnęła blond włosy do tyłu i ruszyła do baru. Kątem oka zlustrowała ludzi siedzących przy barze. Po chwili zajął się nią barman, zamówiła whisky z lodem i odwróciła się by móc się oprzeć plecami o ladę. Rzecz jasna ułożyła na nim łokcie, coby mogła wyglądać bardziej gangstersko. A jak!
Najchętniej tak naprawdę wróciłaby do domu i włączyła muzykę na cały regulator, albo zajęła się swoimi sprawami, ale siedzieć ciągle w domu też niedobrze. Kto wie, może i w końcu pozna kogoś normalnego? Phi! Jasne. Bo tego by chciała...
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub na parterze    Sro Paź 10, 2012 5:43 pm

Arthur śledził wzrokiem kobietę wchodzącą do baru. Kiedy usiadła obok poczuł zapach tytoniu, pociągając ze szklanki. Spojrzał na nią kątem oka, a kiedy usłyszał że zamówienie składa nad wyraz podobne, dopił drinka i odwracając się do lady poprosił o dolewkę
- Za drinka tej pani również zapłacę, o ile nie ma nic przeciw. - dodał uśmiechając się do blondynki. Wyciągnął banknot z kieszeni ramoneski i podał kelnerowi.
- Wybacz skrajną bezczelność, ale nie mogłem się powstrzymać słysząc warkot tak wspaniałego silnika parkującego przed wejściem.. No i widząc tak interesującą kobietę. - powiedział z pogodnym uśmiechem i oparł się o ladę. Nie wiedzieć czemu miał nadzieję że w gwarze jaki panował w pubie kobieta nie usłyszy jego lekko francuskiego akcentu. Kiedy tylko otrzymał kolejną szklankę bursztynowej whisky z przyjemnie brzęczącymi kostkami lodu, upił łyk, nie spuszczając wzroku z potencjalnej rozmówczyni.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub na parterze    Sro Paź 10, 2012 6:08 pm

- Kto wie o człowieku więcej niż lekarz, a za razem drugi człowiek? - spytał.
- Nie można być niczego pewnym, co do ludzkich słów i czynów - stwierdził.
Widząc, że się odwróciła, nie był pewien, czy powinien kontynuować rozmowę. Wyraz jej twarzy wskazywał na lekką niechęć, ale do niego, czy do jej myśli? Postanowił spróbować. Nie miał nic do stracenia.
- Co tam dobrego pijesz? - spytał, zaglądając do szklanki, którą trzymała.
Dopił swoje whisky jednym szybkim ruchem, odstawił szklankę na blat i odsunął lekko od siebie.
Poprawił marynarkę. Zrobiło się trochę chłodno, ktoś wszedł. Zerknął w kierunku wejścia. Jakaś kobieta. Co za różnica.
Zerknął na zegarek. Nie jest źle, może siedzieć, jeśli będzie po co. A może i nie musi to mieć sensu? Nic nie ma głębszego sensu, żadne z tych prostych działań. Pokręcił głową. Mniejsza z tym.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub na parterze    Czw Paź 11, 2012 9:26 am

Naprawdę niewiele interesowało ją to, czy kto mierzy ją wzrokiem czy też nie. Dopóki nie pokuszą się o złośliwe uwagi, nie ma problemu. No i póki trzymają swoje brudne łapska przy sobie.
Nie zdążyła nawet upić łyka ze szklanki, którą podał jej barman, a usłyszała nieznajomy, męski głos. Wbiła chłodne, aczkolwiek wyraziste spojrzenie w dżentelmena, który zaoferował, że zapłaci za jej drinka. Uśmiechnęła się szelmowsko pod nosem i zaszczyciła go seksownym uśmiechem numer 7.
-Ależ skąd! Nigdy nie mam nic przeciwko, jeśli drinka ofiaruje przystojny mężczyzna.-te głupie grzecznościowe paplanie zawsze doprowadzało ją do szału, ale jakąś sensowną istotkę trzeba było grać.
Ślad niezwykłej dumy wpełzł do jej oczu, kiedy usłyszała pochwałę dla swojego dziecka.
-Moje dziecko ma najpiękniejszy głos w całej Europie. I radzę Ci o tym nie zapominać.-powiedziała przekręcając się na krzesełku w jego stronę, zakładając nogę na nogę i pozwalając włosom delikatnie opaść na jej biust. Po chwili jednak usiadła przodem do lady, ażeby dokończyć jednym haustem swój napój.-Nawet nie wiesz jak bardzo, kotku.-powiedziała, choć lepiej byłoby wstawić tutaj, mruknęła pod nosem.
-Skoro jednak jesteś tak uprzejmy, mógłbyś się chociaż przedstawić. Nie lubię pić za pieniądze nieznajomych.-co nie przeszkadza Ci robić innych rzeczy za ich pieniądze. Dodała w duchu, w którym to również ukryła swoje rozbawienie.
Powrót do góry Go down
Anthea
The PA
avatar

Join date : 24/09/2012
Liczba postów : 109

Skąd : York, England

Humor : Neutralny

PisanieTemat: Re: Pub na parterze    Czw Paź 11, 2012 2:34 pm

Rozszerzyła lekko oczy, kiedy usłyszała że mężczyzna kontynuuję dalej rozmowę. Westchnęła, jakby miał to być jakiś przymus czy coś w tym stylu. Może się myliła i w dalszej rozmowie ten mężczyzna okaże się nie być szablonowym przedstawicielem płci brzydkiej?
- Oh... - Zaczęła, jak to miała w zwyczaju, a na jej usteczka wpełzł śliczny uśmieszek, miłej istotki. Jej oczęta nieco błysnęły pod wpływem tego grymasu -... wygląda na to, że znasz ich całe wnętrze.
Dziewczyna mruknęła coś cicho pod nosem i znów wzięła spory łyk ulubionego trunku.
- W czym się specjalizujesz? - Zapytała, a potem zauważyła, że nie są na "Ty". No cóż... Nie pytał, nie ma obowiązku. Z resztą to nie w naturze kobiet leży nawiązywanie poufałości. Zdziwiła się gdy ten zerknął przez jej ramię na zawartość szklanki.
- Mojito... - Rzuciła, jakby to była najoczywistsza rzecz pod słońcem. Potem już tylko obserwowała jak nieznajomy zalicza wewnętrzną walkę z myślami. Może też uważał, że to o czym mówią nie miało najmniejszego sensu? No cóż... Flirt i nawiązywanie kontaktów nie były konikami Anthei. Jedyne co potrafiła to odpowiadać zdawkowo "gościom" swojego szefa... i dochowywać wierności i tu z kolei też swojemu szefowi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub na parterze    Czw Paź 11, 2012 2:59 pm

Uśmiechnął się rozbrajająco i upił kolejny łyk.
- Arthur. Arthur Tigre. Skoro nie jestem już nieznajomy, czy mógłbym postawić Ci drugiego? - zapytał dopijając zawartość szklanki i przywołując wzrokiem barmana. Skoro już tu siedzi, i to w ciekawym towarzystwie, a akurat jest po wypłacie i nie ma co robić to raczej nic mu nie szkodzi.
- Domyślam się że tak piękny głos może posiadać tylko harley.. Czy się mylę? - spytał nie spuszczając wzroku z oczu dziewczyny. Znał się nieco na motorach, sam kiedyś miał motor do czasu pewnego wypadku po którym przesiedział dwa tygodnie w szpitalu. Uwielbiał te maszyny, miały w sobie o wiele więcej wdzięku niż najlepszy samochód.
- A skoro ja już nie jestem nieznajomym, czy wolno mi spytać o Twoje imię? - zagadnął wesoło zaraz po złożeniu zamówienia. Nie chciał żeby to brzmiało jak tandetny tekst na podryw, w ogóle nie chciał żeby to brzmiało jak podryw. Po prostu lubił rozmawiać a w szczególności z pięknymi kobietami. A do każdej należy mieć szacunek i umieć ją traktować jak należy.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub na parterze    Czw Paź 11, 2012 3:30 pm

Nie sądziła, że tak łatwo zostanie jej ofiarowany kolejny drink. Uśmiechnęła się pod nosem. Była z siebie dumna, o tak, nie chciało być inaczej.
-Skoro stawiasz, to nie przystoi mi odmawiać.-nawet zaśmiała się krótko i słodko. Po chwili jednak powróciła do swojego zwykłego wyrazu twarzy. Słodki uśmiech w ogóle nie wpasowywał się w jej twarzyczkę. Jakoś tak... gryzł się z jej fizjognomią.
Zdziwiła się kiedy mężczyzna powiedział to, co powiedział. Czyżby miała do czynienia z kimś kto zna się na motorach? Chciała odpocząć od pracy... Eh... no nic, potraktuje to ze strony pasji. Tylko czy ona miała jeszcze w tej kategorii jakieś pasje, czy tylko rządzę sławy w przemytniczym świecie?
-Tak. Zgadza się. Sportster Seventy Two. Cacko z tego roku. Nikt inny nie zdobył nigdy tylu moich uczuć co on.-powiedziała i uniosła szklankę, którą przyniósł barman. Wypiła łyka, i zerknęła spod rzęs na Arthura.
-Wolno. To wolny kraj. Z tego co mówią.-powiedziała i upiła kolejnego łyka. Taak, jak zwykle wszyscy chcą wiedzieć jak ma na imię. Ale on, jak reszta, nie dostanie w pełni satysfakcjonującej odpowiedzi.-Mów mi Varg. To wystarczy, uwierz mi.-powiedziała ze stoickim spokojem.
Przysunęła bliżej popielniczkę i zapaliła papierosa. Nie przejęła się tym, że może mu to przeszkadzać. Była w pubie, mogła pali. Niech wszystkich, którym się to nie podoba diabeł porwie.
-Czym się zajmujesz Arthurze?-spytała spoglądając na niego z pewnym błyskiem woku. Sympatycznym, ale kryjącym też duszę nicponia.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub na parterze    Czw Paź 11, 2012 3:53 pm

Dokładnie przyglądał się dziewczynie, jednak uważając by nie wyglądało to nachalnie. Miała piękny uśmiech, a czegóż można chcieć więcej niż szklanki dobrego trunku wraz z towarzystwem ciekawej kobiety o pięknym uśmiechu? Kiedy dostał swojego drinka obracał szkło na ladzie na chwilę spuszczając wzrok z rozmówczyni. Opis maszyny wywołał na nim jednak takie wrażenie że spojrzał jej w oczy jeszcze raz z lekkim uśmiechem. Gwizdnął cicho z uznaniem.
- Szczęściarz z niego. - powiedział ze śmiechem racząc rozmówczynię szelmowskim uśmiechem - Piękny model. I niech zgadnę.. - upił łyk - Czerwony. - dokończył poszerzając uśmiech.
Obserwował jak Varg wyciąga i zapala papierosa, rad że może zrobić to samo. Wyciągnął z wewnętrznej kieszeni kurtki paczkę Lucky Strike'ów i kiedy tylko jeden z nich znalazł się w jego ustach odpalił swoją starą, porysowaną zapalniczką zippo. Zdecydowanie odpowiadało mu towarzystwo blondynki.
- Wszystkim na co mam ochotę. - odparł uśmiechając się tajemniczo i zaciągając dymem - Zależy o jaką dziedzinę mojego życia pytasz.. - dodał. Nie czuł sie szarą eminencją jednak nie sądził żeby którakolwiek z jego oficjalnych i "normalnych" prac ją zainteresowała.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub na parterze    Czw Paź 11, 2012 4:02 pm

Wiele szczęście nie potrzebowała, żeby zdobyć ten motor, jedna nie będzie tego uświadamiać rozmówcy. Uśmiechnęła się tylko tajemniczo.
-I to jaki.-powiedziała, zaciągnęła się papierosem, wypuściła dym nosem.-Dokładnie. Skąd wiedziałeś?-spytała a jej wzrok stał się bardziej uważny. Czyżby ją śledził? Niee, przecież kiedy tu weszła on już tu siedział. No i nie mógł też widzieć jej motoru, który stał na zewnątrz. Cholera, ciekawy typek z kolesia.
Kątem oka zauważyła też jego zapalniczkę, nie omieszkała milczeć i na ten temat.
-Widzę, że preferujemy to co dobre.-powiedziała wyciągając swoją zapalniczkę Zippo z logiem ulubionego zespołu. Schowała ją do kurtki i puściła mu subtelnie oczko. Dawno tego nie robiła, miała nadzieję, że nie wyszła na idiotkę, której wpadło coś do oka.
-Och, nie wątpię, że taki, sprawiający wrażenie silnego i niezależnego, mężczyzna jest przez kogoś kierowany w swoim życiu, ale pytała o to w jakim zawodzie pracujesz.-nie wiedziała czemu o to zapytała. Po prostu widocznie strasznie zależało jej no podtrzymaniu rozmowy. Z resztą widać było, że facet wywarł na niej choć niewielkie wrażenie, bo nadal z nim rozmawiała i nie rzucała mu zgryźliwych uwag. Cóż... póki co, wręcz przeciwnie. Była cholernie miła. Varg? Co się z Tobą dzieje? Jesteś miła!
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub na parterze    Czw Paź 11, 2012 4:35 pm

Arthur zaśmiał się. Szczerze i serdecznie.
- Nie ma piękniejszej maszyny nad czerwonym harleyem.. A Ty nie wyglądasz na kogoś pozbawionego gustu i oczu.. - odparł wesoło - Przeciwnie, z tego co widzę oczy masz i śmiem twierdzić że przynajmniej tak samo piękne jak Twój motor.
Kiedy dziewczyna skomentowała jego zapalniczkę i wyciągnęła swoją, Arthur pozytywnie zdziwiony lekko stuknął swoim zippo o ten rozmówczyni.
- A i owszem. To maleństwo trzyma się już ładnych parę lat, i służy mi doskonale. - stwierdził i upił kolejny łyk. Kiedy zobaczył jak dziewczyna puszcza mu oko poczuł swego rodzaju dumę że zdobył uznanie tak interesującej osoby, zwłaszcza że ten drobny gest w wykonaniu Varg był.. jakby to ująć.. seksowny? Albo po prostu motywujący. Nie, nie robił sobie nadziei na nic, w sumie nigdy nie należał do tego rodzaju mężczyzn którzy zawierają znajomość tylko na wieczór i ewentualnie 12 godzin dłużej. W sumie jeszcze kilka głębszych i może byłby do tego zdolny ale zdecydowanie nic bez wyraźnej woli kobiety. Nawet po pijaku ma swoje zasady.
- Jeśli pytasz o zawód to mam ich kilka. Tłumacz, korepetytor, wykładowca na uniwerku, aktor.. w sumie poza uczelnią to dość mało zobowiązujące prace. A poza tym zajmuję się raczej praktykowaniem drobnych przyjemności. - stwierdził neutralnie - Mam nadzieję że bardzo się nie zawiodłaś.. - dodał z żartobliwym uśmiechem popijając trunek i strzepując co jakiś czas popiół do popielniczki.
- A Ty? - spytał chociaż później dodał z niewielkim, tajemniczym uśmiechem - Nie musisz odpowiadać jeśli nie chcesz, zrozumiem. - dodał ciszej. Miał przeczucie że dziewczyna miałaby problem z wyznaniem zawodu i zdecydowanie nie miał nic przeciw. Przeciwnie, uszanowałby brak odpowiedzi. Bo w sumie, nie jego sprawa, a naciskanie zepsułoby miłą atmosferę. Zdecydowanie nie chciał psuć atmosfery, Varg była niesamowicie ciekawą i piękną osobą więc nie chciał kończyć tej rozmowy z powodu głupiego pytania.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub na parterze    Czw Paź 11, 2012 5:03 pm

-Nawet gdybym bardzo chciała nie potrafiłabym się z Tobą nie zgodzić. Byłoby to cholernie wbrew temu co myślę i wyznaję.-powiedziała przyznając mu tym samym rację. No proszę, jak rozmówca dobry, to i wieczór wydaję się być ciekawszy niż te przed telewizorem.
-Ja swoją dostałam kupę lat temu od ojca.-powiedziała i uśmiechnęła się do siebie. To były dobre wspomnienia. Dostała ją kiedy wylatywali do Anglii. Wiedział, że kochała się w głosie Lemmy'ego, wiedział, że kochała metal, wiedział, że to będzie nieśmiertelny prezent. Jakże nagle się zrobiło ciepło na serduszku! Trzeba coś z tym zrobić. Łyknęła porządnie ze swojej szklanki. Już lepiej.
A jeśli chodzi o nią, to naprawdę nigdy nie ma problemów, żeby zaciągnąć ją do łóżka. Naprawdę, jeśli chodzi o te tematy to Varg nigdy nie zachowuje się pochlebnie.
Słuchała z uznaniem. No... kto by nie słuchał? Pokiwała głową ze zrozumieniem.
-No nieźle. Tylko pozazdrościć. Zawsze byłam ciekawa jak to jest, kiedy rozpoznają Twoją twarz.-kłamczuszka! Doskonale wiesz jak to jest, więc nie zawracaj innym dupy.-Wcale się nie zawiodłam.-bo niby dlaczego by miała? Przecież odpowiedział na jej pytanie. Więcej nie musiała wiedzieć. Z resztą... pewnie i tak zaraz o tym zapomni. Co zrobić? Miała w głowie wiele motorowych cyferek.
Zaśmiała się uroczo i zgasiła dokończonego papierosa.
-Zabrzmiało to tak, jakbyś uznał, ze jestem dziwką.-powiedziała rozbawiona, ale w jej oczach można było dostrzec nutkę gniewu. A może zwykłe zawadiackie rozeźlenie? -Mam własny warsztat zajmujący się naprawą maszyn. Ja osobiście specjalizuje się w motorach.-powiedziała i dokończyła drinka.-Mało kobieca robota, ale naprawdę bardzo opłacalna.-uśmiechnęła się półgębkiem.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub na parterze    Czw Paź 11, 2012 5:28 pm

Arthur dopił jednym dużym łykiem resztę zawartości szklanki.
- Pamiątka rodzinna..? Z mojej strony jedyna taka rzecz którą posiadam to sygnet.. - westchnął zamyślony również gasząc papierosa.
- Czy ja wiem czy rozpoznają.. Uniwerek jak uniwerek a aktorstwo to raczej pasja.. Nigdy nie występowałem dla rozgłosu, występuję żeby pokazać coś publiczności, ale też głównie dla siebie. Kocham wcielać się w postacie tragiczne. Jak się kilka razy umrze na scenie od razu przyjemniej się żyje po wyjściu z teatru. - odparł ze śmiechem - Może to też swoiste uwielbienie dla Sheakespear'a.. Jego sztuki kocham grać najbardziej. - Westchnął sięgając po kolejnego papierosa. Od razu wyciągnął również otworzoną paczkę w stronę dziewczyny, proponując jej jednego. Wyciągnął też swoją zapalniczkę żeby móc jej odpalić w razie potrzeby, ze swoim jednak czekał. Nie jest w dobrym tonie najpierw odpalać sobie a potem kobiecie.
- Zastanawiałem się po prostu czy spodziewałaś sie poznać kogoś ciekawszego od wykładowcy, tłumacza i aktorzyny.. - dodał z lekkim uśmiechem. Może tylko trochę posępnym.
Skinął ponownie na barmana i zamówił to samo, już nawet nie pytając o to czy może jej postawić drinka po raz kolejny.
- Dziwką? - powtórzył ze zdziwioną miną - Zdecydowanie nie to miałem na myśli. Po prostu uważam że kobiety nie pyta się o niektóre rzeczy w ogóle, a o niektóre dopiero po zawarciu głębszej znajomości. Wybacz jeśli tak to zabrzmiało - przeprosił ze szczerze zmartwioną miną. Był zażenowany własnym brakiem taktu w doborze słów, rzadko mu się to zdarza. - Nie uznaję podziału na męskie i damskie zawody, wszystko jest kwestią pasji. A przyznam że mało jest na świecie rzeczy tak seksownych jak piękna kobieta przy pięknym motorze.. - dodał z lekko zalotnym uśmiechem patrząc jej w oczy.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub na parterze    Czw Paź 11, 2012 5:41 pm

-Można tak powiedzieć.-w sumie miał rację. Nigdy nie myślała o tym w taki sposób, a jednak... Jeśli będzie kiedyś miała inne dziecko niż motor, przekaże ją dalej. Wątpliwie. A może? Eee... raczej nie. Pewnie skończy się to tym, że będzie musiała odstawić ją do lombardu. No ale, nie teraz będzie myślała o interesach.
-Nie chodzę do teatru. Nudzi mnie.-powiedziała bez żadnych ogródek. W końcu po co miała kłamać? Skoro gadają sobie już tak szczerze.-Wybacz, ale wolę inne rozrywki.-dodała po chwili, żeby nie wyjść na buraka.
Odmówiła mu zgrabnie ręką. Wyciągnęła swojego papierosa, ale skorzystała z jego ognia, coby nie wyglądało to aż tak źle.
-Palę tylko niebieskie Camele, zawsze.-powiedziała i zaciągnęła się swoim małym wielbłądkiem.
Kolejne słowa wywarły na niej lekkie zdziwienie. Musiała się nieco zastanowić. Miała mu powiedzieć prawdę na temat tego, jak miała zamiar spędzić ten wieczór? Wypadałoby.
-Widzisz... tak naprawdę, miałam zamiar wyskoczyć na jednego, dwa albo trzy drinki, żeby pracownicy nie mówili, że jestem taką babą co ciągle siedzi sama w warsztacie. Swoją drogą, jesteś świadom tego, że będę prowadzić po pijaku? Może chciałbyś mi potowarzyszyć? Ciekawa zabawa.-powiedziała z rozbrajającym uśmiechem na twarzy. Co jak co, ale naprawdę ona nie przejmowała się tym w jakim stanie prowadzi motor. Prawdę mówiąc to był cud, że ona jeszcze nie była kaleką.
-Tak tylko rzuciłam. Wiesz... nie znam się na etykiecie. Osobiście kobiety pytam o wszystko, niezależnie od tego jak długo się znamy.-oznajmiła i łyknęła whisky. No dobra, może nieco zaczęły jej te procenty dodawać odwagi. Nieco. Wiele to zwykle w jej przypadku nie zmienia, ale nieco zawsze.-Ah, zasypujesz mnie tonom komplementów Arthurze.-stwierdziła tylko.
Omiotła spojrzeniem pub. Powoli robi się tu dużo ludzi. Skrzywiła się. Zbyt wielki hałas i gwar. Można by się powoli zbierać.
-Powoli będę się zbierać. Masz wybór, albo idziesz ze mną, albo zostajesz tu z moim numerem.-nie było innej drogi. Wybacz. Wkopałeś się chłopie, bo zwróciłeś uwagę Varg na siebie. To nigdy nie kończy się gładko.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub na parterze    Czw Paź 11, 2012 6:28 pm

Arthur lekko uniósł brew.
- Nie mam Ci czego wybaczać, albo byłaś na kiepskiej sztuce albo to nie Twoja bajka. Teatr jest jak kolor, lubi się go lub nie w zależności od gustu i głębi. - stwierdził - Inne? Na przykład..? - spytał pociągając kolejny łyk. Odpalił dziewczynie i sobie zaraz po tym.
- Widzę że podobne mamy zdanie również w kwestii papierosów, z tym że ja tylko niebieskie Lucky Strike'i.
Kiedy dziewczyna skończyła mówić uśmiechnął się szeroko, ukazując zęby
- Czymże jest życie bez ryzyka? - spytał - Gdybyś była bardzo pijana to zawsze możemy wrócić piechotą. Prowadzony harley wygląda tylko odrobinę mniej majestatycznie, a mi się nie spieszy. - stwierdził z uśmiechem - Chociaż kobiecie z tak rozbrajającym uśmiechem nie sposób odmówić.. - powiedział patrząc na nią lekko zalotnie - Cóż, komplementy to tylko stwierdzenia faktu. Jeśli jesteś piękna czemu miałbym Ci tego nie powiedzieć? To również skromne podziękowanie za wspaniałe towarzystwo..
Rozejrzał się. Robił się tłok a na zewnątrz było już ciemno. Zaczynał mieć wrażenie że jest coraz bardziej duszno. Trzeba się będzie nieźle przepychać do wyjścia..
Kiedy ponownie dziewczyna się odezwała obdarzył ją najbardziej szarmanckim ze swoich uśmiechów.
- To znaczy że jeśli wyjdę z Tobą, nie dostanę numeru..? - Spytał cicho lekko się nachylając. Po chwili jednak dodał - Zgrzeszyłbym, gdybym nie dotrzymał Ci towarzystwa.. - stwierdził wciąż się uśmiechając i dopił swoją whisky. Zamówił u barmana jeszcze jedną małą pożegnalną dla siebie i dla Varg. Swoją wypił na raz. Alkohol szumiał mu trochę w głowie ale póki może iść i mówić to jest dobrze.
- To jak? Trzeba stąd wyjść jak najszybciej bo za chwile spędzimy tu noc, i to o wiele mniej przyjemnie.. - powiedział patrząc na tłum - Gdzie idziemy? - Spytał wstając ze stołka i podając rękę dziewczynie z ciepłym uśmiechem
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pub na parterze    

Powrót do góry Go down
 
Pub na parterze
Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
The game is on! :: Offtopic :: Kosz-
Skocz do: