IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ławki przy fontannie

Go down 
AutorWiadomość
Sherlock Holmes
Spectacularly ignorant
avatar

Join date : 16/09/2012
Liczba postów : 407

Skąd : Hutton le Moors, UK

Humor : So excited.

PisanieTemat: Ławki przy fontannie   Sro Sty 23, 2013 5:46 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://thegameison.forumpolish.com
Benjamin Hathorne

avatar

Join date : 13/12/2012
Liczba postów : 11

Skąd : Penzance, UK

Humor : dead.

PisanieTemat: Re: Ławki przy fontannie   Sro Sty 23, 2013 7:54 pm

Zima. Ta cholerna zima rozpętała się na dobre. Wszędzie leżał śnieg i, ogólnie rzecz ujmując, było zimno. Przynajmniej mógł posiedzieć w domu bez obaw, że zostanie nazwany dziwakiem. A czyż jest lepsza rozrywka niż siedzenie przy oknie razem z kotem i obserwowanie ludzi, którzy co jakiś czas poślizgiwali się na miejscu, które dosłownie było jak szklanka. Czy oni naprawdę tego nie widzieli? Niemniej jednak dostarczyło to Benjaminowi odrobinę rozrywki i trochę poprawiło raczej parszywy nastrój który trzymał się go, od kiedy tylko spadł śnieg.
W domu jednak nudził się niezmiernie. Nie potrafił znaleźć sobie zajęcia; wiedział doskonale, że musiał rysować, bo zbliżał się termin i musiał mieć kilka projektów gotowych na niedługo, a on… Nawet nie zaczął. Od kilku godzin po prostu siedział przy biurku gryząc końcówkę ołówka. Potrzebował inspiracji. Deadline zbliżał się wielkimi krokami, a on nie miał zupełnie nic, nawet początkowego szkicu. W akcie desperacji rzucił więc wszystko, co stało na biurku na podłogę jednocześnie strasząc przy tym bogu ducha winnego Basila, który syknął na swojego właściciela i czmychnął pod łóżko. Złapał za kurtkę i po prostu wyszedł z domu mając nadzieję na to, że może krótka przechadzka po Londynie da mu jakiś pomysł, może chłodne, zimowe powietrze wbijając lodowe igiełki w jego skórę jednocześnie będzie zbawienne i otworzy mu oczy na to, co właściwie siedziało w jego głowie od dawna, ale nie zostało przelane na papier?
Niemniej jednak im dłużej szedł, im dłużej błądził mniej lub bardziej zatłoczonymi ulicami Londynu, tym bardziej tracił na to nadzieję. Jedynie coraz bardziej irytowała go obecność ludzi, którzy swoimi rozmowami nie pozwalali mu myśleć. Zaś gdy próbował się wsłuchać w tę gadaninę by znaleźć coś ciekawego, może nawet inspirującego, wszystko zlepiało się w bezkształtną, frustrującą kakofonię męczącą jego uszy.
Zatrzymał się; rozejrzał kątem oka, gdy opatulił swoje wcale wątłe ciało ramionami. W końcu klapnął niemalże bez życia na ławce, uprzednio pobieżnie zrzucając z niej śnieg. Niewielka szansa na to, żeby ktokolwiek się tu pojawił i przerwał mu w rozmyślaniach. Dlatego też przyciągnął do siebie nogi, które objął ramionami, oparł policzek na jednym z kolan i, wpatrując się tępo w wyłączoną od dawna, pokrytą sporą warstwą białego puchu fontannę, pogrążył się we własnych myślach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Ławki przy fontannie
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
The game is on! :: Camden Town :: Russell Square Gardens-
Skocz do: