IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Greg Rivers

Go down 
AutorWiadomość
Greg Rivers
Everybody lies.
avatar

Join date : 21/01/2013
Liczba postów : 7

Skąd : Oxford

Humor : Znudzony

PisanieTemat: Greg Rivers   Sro Sty 23, 2013 1:20 pm



IMIĘ I NAZWISKO


Imię:
Może Cię to zaskoczyć, jednak profesor Rivers ma jakieś imię. Tak, legendarny „Kuternoga”, postrach uczelni ma jakieś inne miano, na dodatek w pełni legalne. Wraz z tragedią, która odbyła się 6 lutego 1971 roku, zostały mu nadane imiona „Gregory” oraz „Andrew”, lecz zapewne i tak ich nigdy nie użyjesz.
Nazwisko:
„Profesorze Rivers, będzie na 3?”
Data urodzenia:
06/02/1971
Miejsce urodzenia:
Oxford
Orientacja:
Aseksualny
Zawód:
Niegdyś wybitny wykładowca prawa na uniwersytecie w Oxfordzie, szanowany profesor – tak samo, jak znienawidzony – oraz ceniony członek parlamentu. Po paru latach oczywiście rzucił to w cholerę i został prywatnym detektywem. Byleby wygrać z nudą.
Grupa:
Private Detectice

INFORMACJE OGÓLNE
RODZINA
Czy takie monstrum bez uczuć jak on może mieć jakąś rodzinę? Czy aby nie wylęgło się z jaja zrodzonego przez najciemniejszą otchłań?
Niestety, muszę Cię rozczarować, ale on naprawdę jest z gatunku ludzkiego. Poczęty został przez Sophie Rivers w brytyjskim mieście Oxford. O ojcu wspomnieć także należy, jednak szczegółów nie poznacie – wiadomo, że miał na imię John, oraz pochodził z Londynu. Jedynymi ludźmi z rodziny których szanował – poza matką oczywiście – byli jego dziadkowie – Sue oraz David Rivers. Bardzo chętnie brał przykład z tych niezidiociałych członków rodziny i coraz bardziej utwierdzał się w przekonaniu, że świat jest wypełniony kretynami, a homo sapiens właściwie wyginęli.



CHARAKTER
Mizantrop, cynik, gbur, outsider i samotnik – właśnie takie etykietki przylepili mu ludzie. Greg rzecz jasna się nie sprzeciwił – nienawidził ludzi w swoim otoczeniu i z ochotą przyjął te określenia. Są zresztą wyjątkowo trafne – Gregory Andrew Rivers nie znosił ludzi głupich, a za głupich brał większość społeczeństwa. Nie przeszkadza mu to jednak w pomaganiu ludziom – bardzo chętnie bierze szczodrą zapłatę za „wyjątkowo trudną sprawę”, która wbrew mniemaniu płacącego jest zwykle wyjątkowo łatwa. Zaś jeśli trafi się coś trudnego – tym bardziej staje się entuzjastyczny, gdyż – jak sam przyznaje – uwielbia zagadki. W sumie sam jest jedną wielką zagadką
Znany jest także ze swojego poczucia humoru, które jest niezwykle czarne – i nie ma to nic wspólnego z rasizmem. Jego pracownicy bądź asystenci na uczelni przekonali się o tym na własnej skórze – jeśli profesor Rivers kogoś nie lubił, to po tygodniu cała uczelnia miała niezły ubaw z tej właśnie osoby. Przednie żarty, nieprawdaż?
Oprócz humoru wykształcił w sobie także silne poczucie moralności, które jednak w pewnym okresie życia porzucił, uznając je za nudne.



HISTORIA
Zacznijmy od początku – szóstego lutego 1971 roku pańskiego narodził się Gregory Andrew Rivers w szarym szpitalu w Oxfordzie. Imiona i nazwisko otrzymał od matki, gdyż ojca od pewnego czasu już na świecie nie było. W sumie była to dla niego chyba dobra nowina, gdyż usłyszał, że był niebywałym kretynem.
Pomijając „trudny okres dorastania”, czy najnudniejsze wspomnienia z czasów dzieciństwa, dojeżdżamy do szkoły średniej. Właśnie tam Greg uświadomił sobie, iż jest otoczony nie tylko przez ludzi, ale także przez idiotów. Im jego edukacja parła na przód, a swoich rówieśników – i nie tylko – prześcigał w każdej dziedzinie nauki. Wtedy także wykształciło się u niego poczucie moralności, jednak uznał je za wyjątkowo nużące i ograniczające.
Widząc jego niebywałe postępy w nauce, został przeniesiony na studia – na uniwersytet w Oxfordzie. Wydział prawa skończył w mgnieniu oka, a w czasie, w którym normalny, niezidiociały człowiek zdobyłby stopień magistra – on był już profesorem. Podążając za jakimś punktem zaczepienia został wykładowcą. W czasie tej pracy jego ulubioną zabawą było wstawianie ocen niezadowalających studentów. Był wtedy wręcz wniebowzięty – choć był ateistą.
Po kilku latach pracy zdarzył mu się wypadek na motocyklu, czego skutkiem był zawał mięśnia czworogłowego uda. Ból często był nie do zniesienia, więc Greg uzależnił się od środków przeciwbólowych. Od tamtego wypadku musiał chodzić o lasce, skąd znane przezwisko „Kuternoga”. Przezwisko oczywiście było doskonałym pretekstem do mocnego udupienia kilku studentów, co bardzo go bawiło.
Jednakże to było niewystarczające – wciąż się nudził. Postanowił wyjechać z nużącego Oxfordu prosto do Londynu.
Tam poznał właściwie jedyną osobę, którą jak dotąd darzy przyjaźnią i sympatią – detektywa o nieskazitelnej sławie – Sherlocka Holmesa. Prawdopodobnie przyciągnęły go jego niestandardowe metody w śledztwie, którymi sam by nie pogardził.
Więc postanowił zostać detektywem. Uznał to za robotę godną oraz pełną zagadek – w końcu zanosiło się na koniec z nudą.



INFORMACJE DODATKOWE
CIEKAWOSTKI
Jest ateistą.
Nosi przy sobie piłkę kauczukową, którą podbija w nudnych chwilach.
Umie grać na pianinie.
Jest boleśnie szczery.
Jest mizantropem.
Ma stopień naukowy profesora nadzwyczajnego w dziedzinie prawa.
Musi chodzić o lasce.




ZAINTERESOWANIA
Zagadki
Walka z nudą w jakikolwiek sposób
Gry video
Ucieczka od obowiązków...
...prosto do Sherlocka.



EKWIPUNEK
Stylowa, drewniana laska
Kauczukowa piłka
Nokia 3310




CEL ŻYCIOWY
Uciec przed nudą oraz pozbyć się ciągłego bólu w nodze.



WYKORZYSTANY WYGLĄD
Hugh Laurie


Wzór wykonany przez HELLAO dla thegameison.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sherlock Holmes
Spectacularly ignorant
avatar

Join date : 16/09/2012
Liczba postów : 407

Skąd : Hutton le Moors, UK

Humor : So excited.

PisanieTemat: Re: Greg Rivers   Sro Sty 23, 2013 1:48 pm

Wielce zasłużony akcept, Kuternogo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://thegameison.forumpolish.com
 
Greg Rivers
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
The game is on! :: The Rules :: Akta kryminalne :: Zaakceptowane-
Skocz do: