IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pub irlandzki "Dullahan"

Go down 
AutorWiadomość
John H. Watson
Unbeatable Conductor of Light
avatar

Join date : 28/09/2012
Liczba postów : 78

Humor : i don't know

PisanieTemat: Pub irlandzki "Dullahan"   Sro Paź 10, 2012 7:18 pm






Pub "Dullahan"

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub irlandzki "Dullahan"   Pon Paź 22, 2012 8:15 pm

Uśmiechnął się. Czekał, aż to powie. To "pani" było takie... sztywne. Ale skoro on był panem, to ona musiała być panią.
- Skoro Ty jesteś Amelią, to ja muszę być Gregiem - powiedział z uśmiechem.
- Nie wiem, pewnie też coś się znajdzie, ale kiedy... - zamyślił się - myślałem, żeby porozwieszać jakieś ulotki, czy coś, i chodzić po domach, zapisywać leki na kaszel i takie tam. Zawsze to coś.
Spojrzał na wejście lokalu. Knajpa wyglądała ciekawie, ale House'owi wydawało się, że wśród gości lokalu są też osoby... Nie do końca pożądane. Ale knajpa, to knajpa, ważne, żeby dochody były. Otworzył drzwi i poczekał, aż jego towarzyszka wejdzie.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub irlandzki "Dullahan"   Wto Paź 23, 2012 8:12 pm

W myślach odetchnęła z ulgą na przyzwolenie o zwracaniu się do siebie po imieniu. Nie była zwolenniczką formalności więc od razu zelżał jej, spowodowany stresem, ucisk w klatce piersiowej. Uśmiech jaki zobaczyła na twarzy mężczyzny zmienił tę surową twarz w całkiem miły sposób. Dygnęła, gdy mężczyzna przepuścił ją w drzwiach. 'mimo wszystko gentleman' pomyślała zadowolona. Od progu uderzył ją w nozdrza zapach alkoholu, ale nawet się nie skrzywiła.
-Z tego co o Tobie słyszałam, to Twoje kompetencje wykraczają znacznie dalej, niż przepisywanie syropów na kaszel- powiedziała żartobliwie.
W pubie nie było tłoczno, jednak właściciel na brak klientów narzekać również nie mógł. Po wejściu do środka odwróciła się czekając na Grega. Nie miała pomysłu gdzie mogą usiąść, więc rozpaczliwie rozglądała się po pomieszczeniu w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca jednocześnie rozpinając płaszcz.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub irlandzki "Dullahan"   Sro Paź 24, 2012 3:44 pm

- Teraz nie będę robił nawet tego. Ale fakt, to nie ja wypisuję syropy, tylko zlecam to mojej ekipie - powiedział.
- Zlecałem - poprawił się po chwili milczenia.
Nie zauważając niezdecydowania Amelli, ruszył ku jednemu ze stolików pod ścianą.
W między czasie zwinął z lady jedno z menu.
Stanął przy stoliku i czekał, aż kobieta podejdzie.
W tym czasie rozejrzał się po lokalu. Całkiem miłe miejsce. Nie był tak zatłoczony jak "The World's End", ale i nie opustoszały.
Zapowiadało się miło.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub irlandzki "Dullahan"   Sro Paź 24, 2012 5:51 pm

Z ulgą ruszyła za mężczyzną przez salę. W tej krótkiej chwili przez głowę przechodziło jej wiele myśli. Wieczór zapowiadał się nad wyraz obiecująco. Odrzuciła włosy do tyłu by te nie wchodziły jej do oczu. W czasie drogi do stolika zdążyła już zdjąć płaszcz i przewiesić go sobie przez ramię. Wolną ręką wygładziła materiał sukienki.
-Jestem pewna, że ktoś jak Ty długo nie pozostanie bez pracy. Są przychodnie, jest wiele szpitali... -Amelia nigdy nie straciła pracy, ale nie martwiła się też tym zbytnio. Wyznawała zasadę 'jak nie ta to następna' na jej szczęście, zawód, w którym pracowała nigdy nie cierpiał na przeludnienie.
-Chociaż te formalności, składanie papierów i osobiste spotkania.. -wszystko to, żeby przymilić się potencjalnemu pracodawcy dodała w myślach. Wszystko to było niesamowicie sztuczne i szczerze tego nie lubiła. W szpitalu czuła się dobrze, dopiero gdy mogła być sobą, gdy nie rezygnowała z poprawienia makijażu na parkingu, tylko po to aby się nie spóźnić. Czuła się dobrze gdy była sobą. Z resztą tak jak lwia część społeczeństwa.
-Poza tym nigdy nie wie się, jakiego na współpracownika można trafić.- rzuciła na zakończenie. Nie przepadała za rozmowami o pracy, ale od czegoś oczywiście trzeba było zacząć.
Stanęła obok stolika przy mężczyźnie i po raz kolejny posłała mu promienny uśmiech. 'Jak tak dalej pójdzie szczęka mi ścierpnie' pomyślała w duchu. Jednak mimo najszczerszych wysiłków nie mogła przestać się uśmiechać. Towarzystwo nowego znajomego bardzo jej odpowiadało. W końcu to była jej zdobycz na ten szary wieczór.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub irlandzki "Dullahan"   Sro Paź 24, 2012 7:39 pm

Na jego twarzy pojawiło się lekkie zdziwienie. Nic nie wiedziała o tym, jakim był lekarzem, bo skąd?
Odsunął krzesło, by usiadła, a gdy już to zrobiła [i](wybacz, ale to było oczywiste i konieczne, bo nie mam weny xP), usiadł na przeciw niej.
- Co pijesz? - spytał, rozglądając się za kelnerem.
Napotkał wzrokiem jednego z nich. Uśmiechnął się pod nosem, obserwując, jak swoim kaczym krokiem, dość tęgi pingwin podchodzi do nich.
- W czym mogę państwu służyć? - spytał. Miał piskliwy i średnio miły dla ucha głos.
Spojrzał na Amelię pytająco.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub irlandzki "Dullahan"   Czw Paź 25, 2012 5:55 am

Gdy Greg odsunął jej krzesło, Amelia niemal zaklaskała w duszy ze szczęścia 'Patrzcie Państwo, ale mi się trafiło'
-Mmmm... poproszę małe piwo z sokiem.-spojrzała w górę, w kierunku kelnera i zatrzepotała rzęsami. Lubiła peszyć ludzi w takich sytuacjach. Następnie spojrzała w kierunku Grega dając mu znak tym samym, że skończyła. W czasie gdy on zamawiał przewiesiła płaszcz przez oparcie, zdjęła rękawiczki i włożyła je do kieszeni płaszcza oraz poprawiła długi wisiorek. Ręką przeczesała włosy, po czym złożyła dłonie na stoliku.
-Nie wyglądasz na rodzimego Londyńczyka...-zastanawiała się.- Popraw mnie oczywiście jeśli się mylę.-dodała szybko.
-Skąd pochodzisz?- zagadnęła wesoło.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub irlandzki "Dullahan"   Czw Paź 25, 2012 12:23 pm

- To samo - powiedział.
Kelner, nie okazując żadnych emocji, odszedł.
- Ze Stanów - powiedział. Czyżby zdradził go akcent?
House domyślał się, że będzie pytał dalej. O pochodzenie, a później o przyczyny przeprowadzki... Poprawił laskę, która opierała się o krzesło. To stanowczo nie był dobry temat do rozmowy, nie teraz.
- Ty, zgaduję, jesteś stąd? - spytał, by odwrócić częściowo jej uwagę.
Miał nadzieję, że jego mimika nic nie pokazała, czego by mógł żałować.
Oparł się wygodnie o krzesło i czekał na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub irlandzki "Dullahan"   Czw Paź 25, 2012 4:55 pm

-Zwykle ludzie przeprowadzają się właśnie stąd do Stanów- zauważyła Amelia marszcząc odrobinę brwi. Powiedziała to bardziej do siebie niż do towarzysza. Potrząsnęła gwałtownie głową i rozchmurzyła się.
-Tak ja jestem Brytyjką z krwi i kości, co prawda mam też trochę francuskiej krwi, ale go nie znam...-'Stop. Amelia. Musisz przestać mówić.' Mówienie w takim tempie skutkowało nie baczeniem na treść w przypadku tej pogodnej brunetki. Czasem się łapała na tym, że nie potrafiła trzymać języka za zębami a potem jej było głupio. Kompletnie nie miała pojęcia czemu powiedziała coś takiego obcemu człowiekowi. Speszyła się trochę i spojrzała w przeciwnym kierunku. Następnie nałożyła opanowany wyraz twarzy i znów spojrzała na mężczyznę z nieodłącznym uśmiechem. 'Zachować równowagę. To najważniejsze. Nic się nie stało. Może nie zauważył' Myślała sobie skrycie nie dając po sobie poznać. Wygładziła sukienkę.
-Mam nadzieję, że humor w tak straconym dniu Ci się poprawił- zagadnęła dla zmiany tematu, patrząc w kierunku kelnera niosącego tacę z dwoma piwami.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub irlandzki "Dullahan"   Pią Paź 26, 2012 2:16 pm

Kiwnął głową, gdy przytaknęła jego twierdzeniu.
Widząc jej speszenie, uśmiechnął się lekko pod nosem, ale na tyle słabo, by nie zauważyła. Bawiło go, że tak usilnie starała się poskromić swoje gadulstwo, by dobrze przed nim wypaść. Ciekawe, czego się o nim nasłuchała. Czyżby wydawał się aż tak groźny, że ludzie boją się przed nim mówić? Albo mówią za wiele, niekoniecznie to, co chce się usłyszeć, ale ona należała raczej do tych pierwszych osób.
Usłyszawszy jej kolejną wypowiedź, poprawił marynarkę i udał, że nie słyszał pytania.
- O, widzę, że nasze zamówienie powoli idzie - powiedział, podążając wzrokiem za jej spojrzeniem.
Kelner postawił przed nimi piwo i czekał, nie wiadomo na co.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Pub irlandzki "Dullahan"   Pon Paź 29, 2012 1:33 pm

Greg niezręcznie wyminął pytanie, ale Amelia nie miała mu tego za złe. Uśmiechnęła się i również udała, że nie było pytania. Natarczywości chciała za wszelką cenę uniknąć. Kierowana słowami Grega spojrzała w kierunku kelnera i skinęła głową w geście podziękowania. Wzięła swoje piwo i zamieszała w nim słomką.
Amelia ciekawa była jak długo ten mężczyzna wytrzyma w jej towarzystwie. zapewne już kombinuje jak się wywinąć i parsknęła cicho śmiechem, głowę opuszczając w dół, tak, mężczyzna tego nie zauważył. Gdy ten nagły aczkolwiek skutecznie zamaskowany atak wesołości ją opuścił znów powiodła wzrokiem na mężczyznę, który towarzyszyła jej tegoż wieczora. Podparła ręką głowę, przechylając ją przy tym. Na jej ustach na powrót zagościł promienny uśmiech. Z tak przechyloną lekko na bok głową i uśmiechem wyglądała nieco jak dziwiące się czemuś stworzonko. Drugą ręką wciąż mieszając słomką piwo zapytała:
-Długo już tu mieszkasz?
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pub irlandzki "Dullahan"   

Powrót do góry Go down
 
Pub irlandzki "Dullahan"
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
The game is on! :: Offtopic :: Kosz-
Skocz do: