IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Tylne wejście do szpitala -> szpital

Go down 
AutorWiadomość
Game Master

avatar

Join date : 22/09/2012
Liczba postów : 11


PisanieTemat: Tylne wejście do szpitala -> szpital   Sob Paź 06, 2012 3:14 pm

Get Sherlock!


Wejście nieużywane od dawna. Nikt nigdy nie kłopotał się z jego zamknięciem na klucz gdyż zostało zastawione kontenerami na śmieci. Jednak ktoś wytrwały z łatwością dałby radę je odsunąć i dostać się do środka. Czy w obecnej sytuacji ktoś się na to odważy? Ktoś gotów wskoczyć prosto do płonącego szpitala?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sherlock Holmes
Spectacularly ignorant
avatar

Join date : 16/09/2012
Liczba postów : 407

Skąd : Hutton le Moors, UK

Humor : So excited.

PisanieTemat: Re: Tylne wejście do szpitala -> szpital   Sob Paź 06, 2012 4:53 pm

Długo Sherlock nie musiał czekać na Johna, z którym właśnie biegł na wskazane przez Jima miejsce. Zatrzymał się jakieś kilkanaście metrów przed płonącym budynkiem nieco nerwowo rozglądając się po całym terenie.
"John wie o tym, że ja jestem żywy, jednakże inni nie. Kto tu może się pojawić? Ktoś od Mycrofta, oczywiście. Zresztą jak on zobaczy mnie tutaj... publicznie to znów będzie pragnął mnie w coś zaangażować co mi kompletnie nie odpowiada. Nie wychylać się. Być sobą, ale nie wychylać się. Sms był od Moriarty'ego tak więc musi znajdować się tu pewien fragment jego siatki, którego jeszcze nie zlikwidowałem... Z pewnością odnajdę tu jego prawą dłoń czyli Sebastiana Morana, który pilnuje kogoś. Musi mieć zakładników. Tylko kogo...?" -Sherlock ścisnął znacznie mocniej dłoń Johna po czym przymknął oczy szybko wykonując potrzebne obliczenia do tej sprawy.
"Ależ to oczywiste! Molly. Dalej próbuje się dobrać do mego Serca. Lestrade tu się pojawi z nim pewnie Sally i arcyidiota Anderson. Wrong. Wrong. Wrong! Barts to duży budynek wybudowany w XII wieku n.e. To znaczy, iż posiada on wiele wejść, a także i jest kręty jeśli chodzi o korytarze... układ ten został po Wielkim Pożarze w 1666 roku. Został odbudowany niemalże od deski do deski tak jak wyglądał przed laty." -Holmes spojrzał na Watsona dość jednoznacznie po czym biegiem ruszyli w stronę płonącego budynku starając się jednak o pozostanie w cieniu. Gdy tylko detektyw dostał się na tyły budynku zaczął szukać dużego wejścia, które niegdyś służyło do tego by szybko odebrać zwłoki mnożące się w zastraszająco szybkim tempie. Problem w tym, że stały tu duże pojemniki na śmieci, których Sherlock nie był w stanie sam odsunąć.
-John, wejdziemy od tyłu. -spojrzał na niego bystrym spojrzeniem dalej siłując się z kontenerem na kółkach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://thegameison.forumpolish.com
John H. Watson
Unbeatable Conductor of Light
avatar

Join date : 28/09/2012
Liczba postów : 78

Humor : i don't know

PisanieTemat: Re: Tylne wejście do szpitala -> szpital   Sob Paź 06, 2012 7:16 pm

Sherlock czasami był zbyt narwany i może faktycznie, był wyjątkowo inteligentny - jednak nie pomyślał o istotnych szczegółach. John wiedząc o pożarze, wyposażył się w mokre ściereczki, które pozwoliłyby oddychać im w tym dymie. Ponoć mawiają, że dym jest jeszcze groźniejszy od samego ognia...
Ruszył za Sherlockiem w przeciwieństwie do niego nie wybiegając myślami tak bardzo w przyszłość - póki co ważniejsze było dla niego same odsunięcie kontenerów i dostanie się do wnętrza szpitala. Faktycznie, cywil wydawał się dla niego zbyt nudny, monotonny. Nic dziwnego więc, że tak chętnie garnął się do podobnych rzeczy.
- Poczekaj...-mruknął, z impetem uderzając barkiem w owy kontener. Naparł na niego całym swym ciałem, chcąc w jakiś sposób to przesunąć.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Game Master

avatar

Join date : 22/09/2012
Liczba postów : 11


PisanieTemat: Re: Tylne wejście do szpitala -> szpital   Sob Paź 06, 2012 7:25 pm

Cóż mieli ambitny plan, prawda? Szkoda tylko, że żaden nie pomyślał o tym by się najpierw schylić i odblokować kółka. W ten sposób mogli tak walić w kontener aż by się mocno uszkodzili. Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że któryś w końcu pójdzie po rozum do głowy i padnie na kolana. Żeby odblokować kółka oczywiście. A Wy o czym myśleliście?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sherlock Holmes
Spectacularly ignorant
avatar

Join date : 16/09/2012
Liczba postów : 407

Skąd : Hutton le Moors, UK

Humor : So excited.

PisanieTemat: Re: Tylne wejście do szpitala -> szpital   Sob Paź 06, 2012 7:44 pm

Odblokować. Kółka. To było zbyt proste dla Sherlocka dlatego nie wziął nawet tego pod uwagę. Dopiero po kolejnym z uderzeń detektyw odsunął się powoli od pojemnika by móc się mu przyjrzeć dokładniej. Nawet wysunął z kieszeni swego płaszcza swą kochaną lupę by przyjrzeć się bliżej metalowemu ustrojstwu. Obszedł ów kontener dookoła czasem i niemalże przytykając nos do niego po czym upadł na kolana złorzecząc pod nosem coś i odblokował koła przeklętej metalowej puszki. Wstał dość chwiejnie z chodnika po czym spojrzał na Watsona przepraszającym wzrokiem.
-Jeszcze raz, John. -tym razem detektyw wykonał odpowiedni rozbieg i uderzył w przeklęty pojemnik z całej siły całym ciałem byle tylko dostać się do tylnego wejścia do szpitala.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://thegameison.forumpolish.com
John H. Watson
Unbeatable Conductor of Light
avatar

Join date : 28/09/2012
Liczba postów : 78

Humor : i don't know

PisanieTemat: Re: Tylne wejście do szpitala -> szpital   Sob Paź 06, 2012 8:52 pm

Faktycznie, nie pomyślał. Ale to Sherlock był w tym związku głową a John sercem, więc oczywiście cała wina spoczywała na ciemnowłosym.
John obrzucił Go niemal morderczym spojrzeniem, jednak posłusznie poczekał chwilę i nim ten zdążył się podnieść, z całej siły uderzył w owy kontener znów.
- Zobaczysz Sherlock, że poślę Cię na siłownię kiedyś...-wymamrotał, napierając ciałem na ten przedmiot.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Game Master

avatar

Join date : 22/09/2012
Liczba postów : 11


PisanieTemat: Re: Tylne wejście do szpitala -> szpital   Sob Paź 06, 2012 9:07 pm

No brawo! Widać coś tam jeszcze w główkach pracuje. Teraz możecie Panowie spokojnie wejść. Znaczy jeśli nie pozabijacie się o te wiadra i mopy poustawiane pod drzwiami. No ale czemu się dziwić, nieużywany korytarz i przejście. Nic dziwnego, że sprzątaczkom łatwiej tu postawić sprzęt niż tachać na drugie piętro do kantorka. No ale jesteście coraz bliżej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sherlock Holmes
Spectacularly ignorant
avatar

Join date : 16/09/2012
Liczba postów : 407

Skąd : Hutton le Moors, UK

Humor : So excited.

PisanieTemat: Re: Tylne wejście do szpitala -> szpital   Nie Paź 07, 2012 6:26 pm

Oczywiście... bo wszystko co złe te Sherlock. Innego wyjścia to tutaj nie ma, prawda? Spojrzał wyczekująco na Watsona po czym razem uderzyli w metalowy pojemnik starając się o spokojne odsunięcie tego przeklętego draństwa. W końcu ruszyło się. Holmes na wzmiankę o siłowni zmarszczył dość zabawnie nos i brwi po czym odezwał się mówiąc z przekąsem.
-Jestem detektywem-konsultantem, a nie modelem. Nie zamierzam. -zaśmiał się radośnie po czym ucałował go czule w czoło. Spojrzał na doktora uważnie po czym musnął palcami jego tors zakryty kolejnym wełnianym sweterkiem.
-Mam nadzieję, że jesteś gotów, John. -odparł nieco zatroskanym tonem głosu po czym szybko wskoczył wgłąb płonącego budynku skutecznie omijając pamiątki po sprzątaczkach. Problemem było to, iż Sherlock zbytnio nie przyglądał się planowi budynku, a teraz on spłonął... widać osmalony ślad na ścianie po tym. Niedobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://thegameison.forumpolish.com
John H. Watson
Unbeatable Conductor of Light
avatar

Join date : 28/09/2012
Liczba postów : 78

Humor : i don't know

PisanieTemat: Re: Tylne wejście do szpitala -> szpital   Nie Paź 07, 2012 7:45 pm

Nie o tyle co złe, po prostu Sherlock skoro tak bardzo lubił szczycić się tą swoją inteligencja i dedukcją, czasem mógłby ruszyć łepetynkę nawet w prostych sprawach. Bądź co bądź John nie był uznawany za najlepszego detektywa, mało kto pytał się go o poradę czy przychodził z problemem. Mało kto w ogóle zdawał się go zauważać.
Zignorował dziwny wyraz twarzy Sherlocka, starając się skupić teraz na wejściu. Pocałunek w czoło sprawił, że na jego twarzy pojawił się lekki uśmiech - poklepał mężczyznę po policzku, po czym podał mu nawilżoną chusteczkę.
- Weź to. Będzie lepiej Ci oddychać.-rzucił, wchodząc do pomieszczenia. Starał się uważać na wszelakie przeszkody typu wiadra, szczotki i tego typu inne graty.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Game Master

avatar

Join date : 22/09/2012
Liczba postów : 11


PisanieTemat: Re: Tylne wejście do szpitala -> szpital   Pon Paź 08, 2012 4:45 pm

Ha! Sherlocku czyż nie opłacało się przejść spokojnie jak Dr. Watson? A tak wpadłeś nogą w wiadro i runąłeś na twarz jak długi. Jesteś zdecydowanie za bardzo narwany. Powinieneś nad tym pracować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sherlock Holmes
Spectacularly ignorant
avatar

Join date : 16/09/2012
Liczba postów : 407

Skąd : Hutton le Moors, UK

Humor : So excited.

PisanieTemat: Re: Tylne wejście do szpitala -> szpital   Pon Paź 08, 2012 5:41 pm

Zły GM! Bardzo zły GM~! Cóż... dosłownie jak w tym filmiku... a więc cytując to...
-Too many deductions! -i z takim okrzykiem wpadł nogą w owe wiadro i faktycznie runął jak kłoda na podłogę. Niestety ale nie był on w samym prześcieradle, więc większych benefitów z tego nie ma. No chyba że wytknięty do góry tyłek i rozklapany detektyw na podłodze. W innych okolicznościach to by było przydatne... teraz... no cóż. Wziął od niego chusteczkę, którą przysunął do swych ust i też chwiejąc się wstał z podłogi i ruszył biegiem wgłąb budynku TYM RAZEM STARAJĄC SIĘ BY NA NIC NIE WPAŚĆ!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://thegameison.forumpolish.com
John H. Watson
Unbeatable Conductor of Light
avatar

Join date : 28/09/2012
Liczba postów : 78

Humor : i don't know

PisanieTemat: Re: Tylne wejście do szpitala -> szpital   Sro Paź 10, 2012 9:12 pm

Rozglądając się, z początku nie dostrzegł że coś takiego może się wydarzyć. Sherlock miał jednak za swoje i po chwili rozległ się ogłuszający huk - John drgnął nieznacznie, po czym spojrzał w Jego stronę i zmarszczył brwi wymownie. Kręcąc głową od niechcenia, zniżył się nieco, po czym z rozmachem klepnął w pośladek detektywa.
- Byłbyś wspaniałym skrytobójcą... cichy i taki dyskretny...-warknął, po czym uśmiechnął się rozbawiony. Gdy ten wstał, John chcąc nie chcąc musiał udać się za Sherlockiem. A nuż ten znowu się potknie, upadnie i powybija wszystkie zęby? Doktor nie byłby zdziwiony, gdyby coś takiego miało miejsce. Wolał stać z tyłu, by w razie potrzeby złapać Go za kołnierz płaszcza i doprowadzić do porządku. Dzisiaj nie było okazji na żarty i wygłupy, tak jak bywało przy przeciętnych sprawach.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Game Master

avatar

Join date : 22/09/2012
Liczba postów : 11


PisanieTemat: Re: Tylne wejście do szpitala -> szpital   Czw Paź 11, 2012 12:55 pm

Mogli spokojnie usłyszeć wielki huk. Tak to podłoga drugiego piętra właśnie się zawaliła. Powinniście się pospieszyć, jeśli chcecie pomóc Molly. W całym szpitalu było coraz więcej ognia i dymu. To musiało niejako utrudniać poprawne rozpoznanie korytarzy. Jednak poszło im całkiem zgrabnie bo po chwili znikli, zapewne trafiając do celu.
ztx2 Sherlock i John
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Tylne wejście do szpitala -> szpital   

Powrót do góry Go down
 
Tylne wejście do szpitala -> szpital
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
The game is on! :: Offtopic :: Kosz-
Skocz do: